niedziela, 20 marca 2011

Białe piękności !!!!

W marcu przyszły na świat nowe zwierzątka Wiktorii. Piękne małe białe kozy.
Wiktusia jest nimi zachwycona i ciągle siedzi u nich w stajni...a jak potem pachnie ....hmmmm....
Jak tylko zrobi się ciepło, to jak co roku będzie hasać z kozami po łące :)
Zapraszamy do zagrody na Orkana 65 wszystkie dzieci :)

czwartek, 10 marca 2011

Ogarnęłą mnie mania !!!!

Myślałam, że mnie to nigdy nie dopadnie. A jednak.Wpadłam na całego!!!!
Mówię tu o graniu w gry w internecie. Krzysiek męczy playstation jak ma chwilę wolną. Zawsze się dziwiłam co on w tym widzi?
A teraz dopadło i mnie "mania grania" ....:)
Zaczęło się niewinnie. Wandzia (koleżanka z pracy) męczyła mnie abym dodała grę "Wiejskie życie " na Naszej Klasie bo ona potrzebuje sąsiadów do gry. Na początku się opierałam ,mówiąc że mnie gry nie kręcą ale tak marudziła że wkońcu się zgodziłam. Jak już dodałam to stwierdziłam że zobaczę na czym to paskudztwo polega. I masz !!!!! Wpadłam ,po same uszy!!!!
Po powrocie z pracy , biegiem do pieca szybko rozpalić i..... "Wiejskie życie " jest moje :)
Było super, poziom za poziomem aż tu nagle gra zaczęła się psuć . A niech to!!!!
Trudno gra nie działa więc trzeba znaleźć sobie nowe hobby.
Dzwoni telefon. To mój braciszek Łukasz. Mówi że znalazł taką samą  grę na Facebooku nazywa się Country Life lite !!!!
I się zaczęło od nowa. Tylko tu jest trudniej . Nie mam tyle znajomych co na NK  ale są darmowe prezenty dukaty za każdy poziom medale z automatyzacją !!!Pełen wypas.
Gram i gram !!!! Nawet męża namówiłam.... a co !!!!
Jestem już na 41 poziomie  i prawie wszystko osiągnęłam ...więc co dalej?
Znajoma doniosła mi ,że jest jeszcze niemiecka wersja Wiejskiego życia o nazwie Dorfleben  na facebooku.
Tak więc weszłam , zobaczyłam - faktycznie jest !!! No i zaczęłam grać !!! Wciągnęłam brata Łukasza, koleżankę Wandzię i mam jeszcze 2 innych znajomych. Troszkę mało ale myślę że dołączą jeszcze inni. Tutaj wersja jest bogatsza  w nasiona ,zwierzęta i inne tam. Są superowe  prosiaczki :)

Zapraszam do gry !!!!

środa, 9 marca 2011

Ferie w Poznaniu.

Tegoroczne ferie spędziłyśmy w Poznaniu u ukochanej babci Ewy i dziadziusia Michała. Było super, pełna beztroska. Wiki jeździła z wujkiem Łukaszem na "kulki" i lody oczywiście :)
Ja jak zwykle zaliczyłam wszystkie galerie i sklepy z wyprzedażą.
Ale i tak najbardziej podobała się Wiktorii siłownia w lasku  obok osiedla. Można z niej korzystać przez cały rok i wiecie co....ludzie korzystają z niej i bardzo szanują. U nas by to nie przeszło, zaraz byłoby zniszczone.

Ferie bardzo udane  no i śnieg dopisał !!!!!

Podświetlana fontanna
Siłownia

Taki zawód???? Chyba NIE !!!

Wiktorka uwielbia się przebierać . Najczęściej są to stroje księżniczek i wróżek. Ale ostatnio wynalazła dziadka czapke policyjną i pałkę.
Rozkosznie wyglądała. A dziadek jaki dumny.....:)
Zobaczcie sami :)


Ach ta choinka.

Jak każde dziecko Wiki uwielbia święta, prezenty no i CHOINKĘ.
Jak co roku prezentów jest tyle, że potem jest problem gdzie je ustawić w malutkim pokoiku.
Ale co tam.
A choinka...no cóż w tym roku była bardzo malutka ale piękna. Ubierałyśmy ją niespełna 15 minut ale efekt superowy. Wiktoria jak tylko robiło się szaro za oknem odrazu włączała choineczkę i mówiła, że jest "klimacik" :) he he :)
Choinki już nie ma ale za rok znów się pojawi i znów będzie ten wspaniały "klimacik".

Jak byłyśmy w styczniu w Poznaniu u dziadków to Wiktoria zobaczyła przepiękną choinkę w Galerii Plaza i od razu wpadła na pomysł ,żeby w przyszłym roku taką postawić u nas w pokoju.
Tylko ciekawa jestem jakby się zmieściła.....

Kocia mama ...i nie tylko

Wiktoria jak wszyscy wiedzą kocha zwierzaki . I to wszystkie ...te z futerkiem.....oczywiście.
U dziadków ma ich pod dostatkiem. Więc radość jest ogromna jak ich odwiedza . Kotki , pieski, króliczki i świnki morskie ...acha zapomniałam o małych kozach co dopiero niedawno sie urodziły.
A wujek Łukasz to ma jeszcze chomika - niebezpieczny i barrrdddzzzoooo groźny stwór, warczący !!!!
Ale Wiki i tak go bardzo lubi ;)

Balik 2011 styczeń 21

Moja córeczka zażyczyła sobie w tym roku strój Dzwoneczka. W ubiegłym roku była różową wróżką więc teraz postawiła na zielony....ulubiony kolor mamusi :)
I tak sie stało . Wiktoria wygladała przepięknie.
Bawiła też się super. Jak zawsze musiała być w centrum uwagi  więc wzięła udział w konkursie i otrzymała nagrodę w postaci cukierków....opłacało się;)
Imprezka się udała więc do domu wróciła bardzo zadowolona i szczęśliwa.