sobota, 28 maja 2011

Dzień mamy w przedszkolu :)

Dzisiaj na dzień matki, wszyscy dają mamie kwiatki.
Bo przecież od święta każdy o mamie pamięta.
A ja mamo powiem skrycie, że pamiętam całe życie !!!!!

Taki wierszyk pięknie mówiła Wiktorka :)




piątek, 20 maja 2011

Western City

Na wycieczkię do Western City czekaliśmy wszyscy z niecierpliwością. Aż w końcu nastał ten piątek 20 maja . Jedziemy i odkryjemy dziki zachód. :) Było superowo. Pokaz rewolwerowców, strzelanina i hałas na maksa....następnie napad na bank i porwanie "Patrycji"( he he wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, he he).
Czas spędzony bardzo fajnie ale najważniejsze ,że przedszkolaki były bardzo zadowolone, z atrakcji: zwierząt, plakietek szeryfa ze swoim zdjęciem, kapeluszy( róż lub fiolet) i oczywiście lodów( no bo jak tak bez lodów!!!!). Była też jazda na kolejce, takiej malutkiej ale nie ważne.....no i jazda na dużym koniu, bo kucyki już z mody wyszły.
Było naprawdę bardzo fajnie a Wiktoria z koleżankami spędziła naprawdę udany dzień......
Zapomniałam o fantastycznej jeździe na byku.....Wiki dała radę ,nie spadła- super!!!!
W czasie powrotu wszyscy byli bardzo padnęci ale i tak na następną wycieczkę do Międzygórza jedziemy....z taką ekipą- zawsze :) !!!!

piątek, 29 kwietnia 2011

Couventry

Zbliżał sie termin naszego wylotu do Anglii i strach był coraz wiekszy..... wszyscy mówili że start samolotu jest straszny, coś okropnego....więc strach był coraz wiekszy !!!!!
Dzień wylotu. Środa. Walizki spakowane. Czas na lotnisko. O rany nigdy nie leciałam samolotem i nie byłam na lotnisku więc nie wiem jak sobie poradzę....:(
Dałam radę :) Wiktoria już nie mogła się doczekać, ciągle dopytywała się kiedy już będzie ten nasz samolot a ja umierałam ze strachu.
Wkońcu doczekała się . Wsiadłyśmy i .............
Lot samolotem to super sprawa :) Nic mi nie było ( żadnych dolegliwości ).
Widok za oknem niesamowity, piękne chmury jak śniegowe zaspy. Malutkie domki ze światełkami, jeziora jak małe kałuże.... i wogóle rewelacja :)
2 godzinki i wylądowałyśmy szczęśliwie w Angii.


Lot samolotem - polecam wszystkim i nie ma co się bać :)

niedziela, 20 marca 2011

Białe piękności !!!!

W marcu przyszły na świat nowe zwierzątka Wiktorii. Piękne małe białe kozy.
Wiktusia jest nimi zachwycona i ciągle siedzi u nich w stajni...a jak potem pachnie ....hmmmm....
Jak tylko zrobi się ciepło, to jak co roku będzie hasać z kozami po łące :)
Zapraszamy do zagrody na Orkana 65 wszystkie dzieci :)

czwartek, 10 marca 2011

Ogarnęłą mnie mania !!!!

Myślałam, że mnie to nigdy nie dopadnie. A jednak.Wpadłam na całego!!!!
Mówię tu o graniu w gry w internecie. Krzysiek męczy playstation jak ma chwilę wolną. Zawsze się dziwiłam co on w tym widzi?
A teraz dopadło i mnie "mania grania" ....:)
Zaczęło się niewinnie. Wandzia (koleżanka z pracy) męczyła mnie abym dodała grę "Wiejskie życie " na Naszej Klasie bo ona potrzebuje sąsiadów do gry. Na początku się opierałam ,mówiąc że mnie gry nie kręcą ale tak marudziła że wkońcu się zgodziłam. Jak już dodałam to stwierdziłam że zobaczę na czym to paskudztwo polega. I masz !!!!! Wpadłam ,po same uszy!!!!
Po powrocie z pracy , biegiem do pieca szybko rozpalić i..... "Wiejskie życie " jest moje :)
Było super, poziom za poziomem aż tu nagle gra zaczęła się psuć . A niech to!!!!
Trudno gra nie działa więc trzeba znaleźć sobie nowe hobby.
Dzwoni telefon. To mój braciszek Łukasz. Mówi że znalazł taką samą  grę na Facebooku nazywa się Country Life lite !!!!
I się zaczęło od nowa. Tylko tu jest trudniej . Nie mam tyle znajomych co na NK  ale są darmowe prezenty dukaty za każdy poziom medale z automatyzacją !!!Pełen wypas.
Gram i gram !!!! Nawet męża namówiłam.... a co !!!!
Jestem już na 41 poziomie  i prawie wszystko osiągnęłam ...więc co dalej?
Znajoma doniosła mi ,że jest jeszcze niemiecka wersja Wiejskiego życia o nazwie Dorfleben  na facebooku.
Tak więc weszłam , zobaczyłam - faktycznie jest !!! No i zaczęłam grać !!! Wciągnęłam brata Łukasza, koleżankę Wandzię i mam jeszcze 2 innych znajomych. Troszkę mało ale myślę że dołączą jeszcze inni. Tutaj wersja jest bogatsza  w nasiona ,zwierzęta i inne tam. Są superowe  prosiaczki :)

Zapraszam do gry !!!!

środa, 9 marca 2011

Ferie w Poznaniu.

Tegoroczne ferie spędziłyśmy w Poznaniu u ukochanej babci Ewy i dziadziusia Michała. Było super, pełna beztroska. Wiki jeździła z wujkiem Łukaszem na "kulki" i lody oczywiście :)
Ja jak zwykle zaliczyłam wszystkie galerie i sklepy z wyprzedażą.
Ale i tak najbardziej podobała się Wiktorii siłownia w lasku  obok osiedla. Można z niej korzystać przez cały rok i wiecie co....ludzie korzystają z niej i bardzo szanują. U nas by to nie przeszło, zaraz byłoby zniszczone.

Ferie bardzo udane  no i śnieg dopisał !!!!!

Podświetlana fontanna
Siłownia

Taki zawód???? Chyba NIE !!!

Wiktorka uwielbia się przebierać . Najczęściej są to stroje księżniczek i wróżek. Ale ostatnio wynalazła dziadka czapke policyjną i pałkę.
Rozkosznie wyglądała. A dziadek jaki dumny.....:)
Zobaczcie sami :)